Przejdź do treści

Menu

Adres: ul. Jana Zamoyskiego 52, 23-300 Janów Lubelski

Telefon/Fax:15 872 46 79

E-mail:kontakt@muzeumjanow.pl

Więzienie

Powstanie więzienia w Janowie na początku XIX wieku zbiegło się z reformami więziennictwa w Europie i Stanach Zjednoczonych. Pozbawienie wolności miało nie tylko izolować przestępcę, ale również prowadzić do jego poprawy. Zaczęto zwracać uwagę na segregację więźniów, warunki sanitarne, zdrowie, edukację, potrzeby duchowe oraz pracę.

Kodeks Karzący Królestwa Polskiego z 1818 roku dzielił miejsca izolacji na więzienia warowne, ciężkie, domy poprawy i areszty policyjne. Janowskie więzienie należało do domów poprawy. Osadzeni nosili lżejsze kajdany, otrzymywali chleb i jedną ciepłą potrawę dziennie, spali na siennikach i mieli obowiązek pracy.

Pierwsza instrukcja więzienna, wydana w 1823 roku, określała zasady organizacji więzień. Przewidywała m.in. zatrudnienie nadzorcy, pisarza, lekarza, chirurga, duchownego i straży więziennej. Od 1832 roku zaczęto organizować warsztaty pracy. W janowskim więzieniu co najmniej od 1854 roku działał warsztat tkacki, będący pomocniczą przędzalnią wełny dla fabryki więziennego sukna w Sandomierzu.

W czasach Królestwa Polskiego więzienie podlegało władzom administracyjnym, a po reformie podziału administracyjnego – naczelnikowi powiatu. W połowie XIX wieku należało do więzień III klasy.

Po upadku powstania styczniowego janowskie więzienie zostało włączone do rosyjskiego systemu karnego. Jego naczelnikami byli najczęściej oficerowie carskiej armii.

Wybuch I wojny światowej i ewakuacja Rosjan z Janowa doprowadziły w 1914 roku do uwolnienia ponad 180 osadzonych. Po zajęciu miasta przez wojska austriackie część więzienia przeznaczono na szpital wojskowy, a następnie zakwaterowano w nim żołnierzy.

6 listopada 1918 roku więzienie przejęły władze polskie. Od 1 stycznia 1919 roku podlegało Ministerstwu Sprawiedliwości. Zostało zakwalifikowane do II klasy i przeznaczone dla osób skazanych na kary od roku do trzech lat.

Po odzyskaniu niepodległości utworzono Straż Więzienną. Do 1932 roku w Polsce nadal obowiązywał carski kodeks karny. Dopiero 1 września tego roku wszedł w życie polski kodeks karny.

Po wybuchu II wojny światowej, 9 września 1939 roku, naczelnik Konstanty Szerszow zwolnił wszystkich 260 więźniów. Po wkroczeniu Niemców więzienie podporządkowano władzom okupacyjnym. Do służby włączono część przedwojennych polskich funkcjonariuszy. W 1942 roku przeniesiono tu więźniów ze zlikwidowanego obozu pracy przy ulicy Bialskiej. W czasie wojny w więzieniu zmarło co najmniej 25 osób, a jego mury były miejscem zbiorowych egzekucji.

Powojenna historia więzienia była krótka. W 1944 roku utworzono w Janowie specjalne więzienie karne dla kobiet. W styczniu 1945 roku trafiły tu kobiety związane z Armią Krajową, wśród nich uczestniczka Powstania Warszawskiego. W nocy z 27 na 28 kwietnia 1945 roku więzienie zostało rozbite, a osadzone kobiety uwolnione. W czerwcu 1945 roku zakład ostatecznie zlikwidowano.

Budowa więzienia

Lata 20. XIX wieku przyniosły Janowowi znaczące zmiany. Jako nowa stolica obwodu zamojskiego miasto szybko zyskiwało na znaczeniu. Rozbudowa związana z koniecznością umieszczenia licznych urzędów doprowadziła m.in. do powstania Nowego Rynku oraz zespołu budynków użyteczności publicznej, wśród których znalazły się sąd i więzienie.

Pierwszy dokument potwierdzający zamiar budowy więzienia w Janowie pochodzi z grudnia 1822 roku. Początkowo rozważano przystosowanie istniejących budynków, jednak po wykonaniu kosztorysów okazało się, że korzystniejsza będzie budowa nowego obiektu.

11 sierpnia 1825 roku podpisano kontrakt pomiędzy Ordynacją Zamojską a władzami Królestwa Polskiego. Ordynacja przekazała bezpłatnie plac pod budowę, pokryła część kosztów i zobowiązała się do wykonania budynku. Pracami kierował budowniczy ordynacki Halaburd, według projektu Wacława Ritschela. Materiały dostarczali m.in. lokalni rzemieślnicy i cegielnie w Soli oraz Księżpolu.

Według projektu więzienie było dwukondygnacyjnym budynkiem na planie podkowy, bez podpiwniczenia. W zewnętrznym trakcie znajdował się korytarz, a w wewnętrznym cele, lazaret, pomieszczenia straży i magazyny. Początkowo obiekt miał pomieścić 130 więźniów. Skrzydła więzienia połączono z sądem murami z bramami, tworząc dwa dziedzińce.

Pierwsze większe modernizacje przeprowadzono w 1872 roku, kiedy zalecono wykonanie wentylacji. Po 1883 roku nadbudowano kolejną kondygnację i dobudowano pomieszczenia na kuchnię, łaźnię, pralnię i skład drewna. Część więźniów, głównie kobiet, przeniesiono do budynku sądu. Po rozbudowie cały kompleks mógł pomieścić około 300 osób.

Społeczność więzienna

Więźniowie i personel tworzyli wewnątrz więzienia specyficzną, silnie zhierarchizowaną społeczność. Osadzeni pochodzili z różnych środowisk, wyznań i miejscowości. W jednej celi mogli znaleźć się przedstawiciele różnych warstw społecznych, więźniowie polityczni i kryminalni, katolicy, prawosławni i Żydzi. Wspólnym doświadczeniem pozostawało pozbawienie wolności i dążenie do jej odzyskania.

Więźniowie dzielili się na aresztantów oczekujących na proces oraz skazanych. Ci pierwsi byli izolowani, natomiast skazani przez długi czas nosili kajdany na nogach. Z czasem przepisy dotyczące ich stosowania były łagodzone, szczególnie wobec kobiet.

Warunki życia zależały przede wszystkim od liczby osadzonych. W okresach przepełnienia w celach panował ścisk i duchota, skracano również czas spacerów. Więzienie, którego pojemność wynosiła około 300 osób, w 1935 roku mieściło aż 457 więźniów.

Większość osadzonych stanowili mężczyźni. Kobiet było zazwyczaj nie więcej niż 30, choć w 1893 roku przebywały w więzieniu aż 72 kobiety. Szczególnym problemem były dzieci urodzone w więzieniu lub pozostające przy matkach. Kobieta mogła zatrzymać dziecko do ukończenia przez nie dwóch lat, później trafiało ono do zakładu opiekuńczego lub rodziny zastępczej.

Odrębną grupą byli młodociani, których zgodnie z przepisami należało oddzielać od dorosłych. W praktyce zasada ta nie zawsze była przestrzegana. Z czasem zaczęto również organizować naukę. Około 1913 roku przy więzieniu powstała szkoła, a w okresie międzywojennym nauką objęto wszystkich analfabetów. Urządzono również bibliotekę.

Nowo przybyłego więźnia poddawano rewizji i badaniu lekarskiemu. Jego rzeczy osobiste trafiały do magazynu, a skazany otrzymywał odzież więzienną. Większość ubrań wykonywano w więziennych warsztatach.

Więźniowie mieli obowiązek dbania o higienę. Musieli codziennie się myć, czesać i czyścić ubranie, a bielizna była prana raz w tygodniu. Kąpiel przysługiwała raz na dwa tygodnie.

Praca była jednym z podstawowych elementów odbywania kary. Więźniowie pracowali przy budowie dróg, wyrębie drewna, żniwach i wykopkach, w kuchni i ogrodzie oraz w więziennych warsztatach. W janowskim więzieniu działały m.in. przędzalnia wełny, warsztat krawiecko-obuwniczy, kowalski i stolarski. Ten ostatni w okresie międzywojennym słynął z wykonywania ręcznie zdobionych kaset, pudełek i mebli.

Więźniowie otrzymywali dwa posiłki dziennie. Podstawą wyżywienia był chleb, kasza, ziemniaki, kapusta i groch, a w święta dodawano mięso. W okresie międzywojennym więźniowie mogli uzupełniać wyżywienie za pieniądze zarobione podczas pracy oraz dzięki paczkom żywnościowym. W czasie II wojny światowej racje żywnościowe były znacznie skromniejsze i składały się głównie z chleba, kawy zbożowej i zupy.

Widzenia wymagały zgody sądu i początkowo mogły trwać najwyżej 15 minut. Więźniowie podlegali również systemowi kar, obejmujących m.in. izolację, pozbawienie pościeli, widzeń, paczek, spacerów czy korzystania z biblioteki.

Personel więzienia tworzyli naczelnik, pisarz, strażnicy, lekarz i duchowny. Naczelnik odpowiadał za funkcjonowanie zakładu, porządek i pracę personelu. Strażnicy sprawowali bezpośredni nadzór nad więźniami i byli zobowiązani do przestrzegania określonych zasad postępowania.

W okresie Królestwa Polskiego pracownicy więzienia nosili ciemnozielone mundury. W okresie międzywojennym mundury zmieniły się, pojawiły się na nich polskie symbole państwowe. W czasie okupacji niemieckiej funkcjonariusze mogli zachować przedwojenne mundury i stopnie, jednak musieli usunąć z nich polskie oznaczenia.

Cela

Mimo że instrukcja więzienna z 1823 roku zalecała, aby cele w nowo budowanych więzieniach przeznaczone były najwyżej dla czterech osób, w Janowie były one znacznie większe i mogły pomieścić kilkunastu więźniów.

Wyposażenie cel było bardzo skromne. Znajdowała się w nich drewniana prycza, ława, naczynie na wodę, kubek, grzebień oraz naczynie na nieczystości. Więźniowie domu poprawy, takiego jak janowski, otrzymywali sienniki i koce, a od 1834 roku również słomiane wałki pod głowę i wełniane kołdry.

Cele ogrzewano piecami kaflowymi, jednak zimą temperatura wynosiła w nich około 12°C. Po zapadnięciu zmroku nie były oświetlane. Zimą wentylację zastępowało okadzanie jałowcem lub octem. Pomieszczenia bielono dwa razy w roku, a podłogi myto zaledwie cztery razy w roku.

Opieka medyczna

Już w projekcie więzienia przewidziano dwa lazarety – osobny dla kobiet i mężczyzn. Znajdowało się w nich łącznie dziesięć łóżek.

Warunki w lazarecie były lepsze niż w celach. Pomieszczenia były cieplejsze, stale oświetlane i regularnie odkażane. Chorzy otrzymywali lepszą pościel, odzież oraz tzw. porcję lazaretową, obejmującą dwa ciepłe posiłki dziennie.

Opiekę medyczną sprawował lekarz więzienny, który badał każdego nowo przyjętego więźnia. W przypadku podejrzenia choroby osadzony trafiał do lazaretu lub pojedynczej celi, aby ograniczyć ryzyko zakażeń. W janowskim więzieniu szczególnie często występował tyfus. Problemy zdrowotne pogłębiały złe warunki sanitarne, jakość wody i niewystarczająca wentylacja, zwłaszcza w okresach przepełnienia.

Dla poprawy kondycji więźniów wprowadzono obowiązkowe codzienne spacery po dziedzińcu. Normalnie trwały godzinę, jednak podczas przepełnienia skracano je do 30 minut.

Do czasu wybudowania szpitala miejskiego w 1879 roku więzienny lazaret pełnił również funkcję szpitala dla mieszkańców Janowa.

Opieka duchowa

Instrukcja więzienna z 1823 roku przewidywała obecność duchownego, który miał odprawiać nabożeństwa i udzielać sakramentów chorym. W 1834 roku janowskie więzienie posiadało już własnego kapelana. Był nim dominikanin Aleksander Wszelaki, przeor miejscowego konwentu.

Kapelan odprawiał nabożeństwa, prowadził modlitwy, opiekował się chorymi, uczył małoletnich religii i moralności, a także towarzyszył skazanym na śmierć w drodze na miejsce egzekucji. W połowie XIX wieku w więzieniu urządzono osobną kaplicę rzymskokatolicką. Zachowały się z niej ołtarz i komoda na szaty liturgiczne, które po II wojnie światowej trafiły do kościoła w Godziszowie.

Wśród więźniów byli również prawosławni i osoby wyznania mojżeszowego. Od 1890 roku w więzieniu działała kaplica prawosławna pw. św. Tichona Zadońskiego. Więźniowie żydowscy mogli korzystać z posługi rabina, choć przez długi czas wymagało to zgody władz. Mogli również otrzymywać koszerne potrawy dostarczane przez gminę wyznaniową.

Ucieczki i bunty

Ucieczki z więzienia zdarzały się szczególnie podczas prac wykonywanych poza jego murami. Aby im zapobiegać, przeprowadzano regularne rewizje cel, sprawdzając m.in. prycze, pościel, okna, kraty oraz ściany i podłogi.

Pierwsza udokumentowana ucieczka miała miejsce 28 marca 1886 roku. Paweł Marończak vel Antoni Lach zbiegł podczas pracy przy rąbaniu drewna przy pobliskiej cerkwi. Po czterech miesiącach został odnaleziony i ponownie osadzony w więzieniu. W 1907 roku uciekł Franciszek Zaniewicz, wykorzystując zamieszanie związane z pracami na dziedzińcu i wykonywaniem fotografii pracowników więzienia.

Do największej ucieczki doszło 17 listopada 1918 roku. Więźniowie zaatakowali strażników, odebrali im broń i klucze, otworzyli cele i wydostali się na dziedziniec. Z więzienia zbiegło 29 osób. W czasie strzelaniny zginęło dwóch więźniów oraz strażnik Stanisław Rodziewicz. Kolejna próba ucieczki, połączona z buntem, miała miejsce w lutym 1919 roku.

W latach 30. więźniowie polityczni, głównie komuniści, wielokrotnie protestowali przeciwko warunkom odbywania kary. W 1934 roku rozpoczęli głodówkę, domagając się m.in. lepszego traktowania, większych racji żywnościowych, dostępu do korespondencji i biblioteki. Część najbardziej aktywnych więźniów przeniesiono następnie do innych zakładów karnych.

W czasie II wojny światowej, w 1940 roku, zorganizowana grupa pod przywództwem Józefa Bańki doprowadziła do ucieczki 18 więźniów. W 1943 roku strażnik Bolesław Frydrykiewicz wraz z kilkoma więźniami zbiegł podczas pracy w lesie i dołączył do oddziału partyzanckiego.

Ostatnia i najważniejsza akcja miała miejsce w nocy z 27 na 28 kwietnia 1945 roku. Oddziały podziemia niepodległościowego pod dowództwem Tadeusza Kuncewicza „Podkowy” rozbiły więzienie i uwolniły 15 kobiet – żołnierzy Armii Krajowej. Wśród nich znajdowała się uczestniczka Powstania Warszawskiego oraz mieszkanka Janowa Lubelskiego aresztowana za działalność konspiracyjną. Podczas szturmu budynek został poważnie uszkodzony, a w czerwcu 1945 roku więzienie ostatecznie zlikwidowano.

Dziś dawny budynek więzienia jest jednym z najważniejszych świadków historii Janowa Lubelskiego. Zachowane mury przypominają o ludziach, którzy przez ponad sto lat byli jego mieszkańcami, oraz o wydarzeniach, które kształtowały historię miasta i regionu.

Powiązane Strony